ostatnia droga Hieronima Marcinkiewicza

 

17 czerwca

 Kapitan w stanie spoczynku (rotmistrz) Hieronim Marcinkiewicz zmarł 13 czerwca 2015 roku. Msza św. została odprawiona w kościele parafialnym w Sośnie natomiast śp. Hieronim został pochowany obok swojej małżonki w Mąkowarsku 17 czerwca. W ostatniej drodze towarzyszyła śp. Panu Rotmistrzowi rodzina, przyjaciele, delegacja Gminy w Bukowcu, poczty sztandarowe wystawione przez  szkoły z Bukowca, Bydgoszczy i Grupy, brać łowiecką –koło nr 127, poczet sztandarowy z 16 Pułku Ułanów wystawiony wspólnie przez Koło Przyjaciół Szesnastego Pułku i Oddział Terenowy Polskiego Klubu Kawaleryjskiego tegoż samego imienia. Za trumną kawalerzysty podążał okryty czarnym kirem koń prowadzony przez członków Klubu Jeździeckiego Czarna Podkowa z Gródka. Asystę wojskową zapewniła Komenda Garnizonu Bydgoszcz.

 

 

 

zdjęcia: Grzegorz Hetzig
                i "Czas Świecia"

 

 Słowa pożegnania, wygłoszone przez przedstawiciela Koła w czasie ceremonii pogrzebowej:

  Droga Rodzino, Szanowni zebrani!

 Spotkaliśmy się dzisiaj, by pożegnać śp. rtm. w st. spoczynku Hieronima Marcinkiewicza, który zakończył swoją doczesną drogę. Jego śmierć pogrążyła nas w głębokim smutku.Wypowiadam te słowa w imieniu Koła Przyjaciół 16 Pułku Ułanów Wlkp., którego zmarły był Prezesem Honorowym oraz w imieniu Jego kolegów ze Związku Oficerów Rezerwy Rzeczypospolitej Polskiej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego.Pan Hieronim był ułanem 16 pułku. Walczył dzielnie w Kampanii Wrześniowej, za którą otrzymał Krzyż Walecznych, potem trafił do niewoli. Służba w kawalerii odcisnęła trwałe piętno na jego charakterze. Energiczny, pewny swego zdania, stanowczy. Ale jednocześnie, pełen ciepła i humoru.Wspaniały gawędziarz, był dla nas skarbnicą wiedzy o pułku, którego barwy razem nosiliśmy i nieustanną żywą lekcją historii. Odsłaniał tablice w szkołach, którym nadawano imię 16 pułku. Cieszył się, kiedy uczniowie uczestniczyli w naszych wigiliach. Powtarzał zawsze: pamiętajcie o dzieciaczkach. Dopóki mógł, był gościem honorowym rocznicowych obchodów w Bukowcu. A kiedy już sił zabrakło, jego głos niósł się ponad polem bitwy, ściskając nas za gardła.

  Jest dla nas zaszczytem, że Go poznaliśmy. I zapamiętamy na zawsze.

  Trąbka zagrała na zbiórkę... Pan rotmistrz już jest w Pułku.

                                     Żegnaj, kochany Panie Hieronimie