nabór


Nabór do sekcji kawaleryjskiej

 

Zachęcamy wszystkich, którzy interesują się kawalerią, chcą uczyć się władania bronią białą, jazdy konnej w szykach, do wstapienia w szeregi sekcji.

To nie tylko wspaniała zabawa i przygoda,ale i rodzaj powołania pozwalającego przetrwać pięknej tradycji jazdy polskiej.

Do szwadronu przyjmujemy: gimnazjalistów, licealistów, studentów, żołnierzy rezerwy i wszystkich zaintereowanych kultywowaniem tradycji bydgoskich ułanów.

Czekamy na Was!

Chcesz dowiedzieć się więcej napisz do nas lub zadzwoń.


Jest 24 stycznia 1920 roku. Od czterech dni Bydgoszcz na powrót należy do Macierzy. Wojsko Wielkopolskie, na czele z gen. J. Dowbor – Muśnickim, wkracza do miasta. Wśród oddziałów jest II Pułk Ułanów Wielkopolskich.

Jednostka istnieje od 29 XII 1918 roku, początkowo jako liczący kilkanaście szabel Ochotniczy Oddział Konny w Posadowie, by po miesiącu w sile 120 szabel – Szwadron Jazdy II Okręgu, by wreszcie osiągnąć liczebność pułku.

Następuje unifikacja Wojska Wielkopolskiego z Wojskiem Polskim, a II Pułk otrzymuje numer „16” i odtąd występuje jako 16/II Pułku Ułanów Wielkopolskich z miastem garnizonowym Bydgoszcz. Nim ułani zdązą chociażby lepiej poznać miasto, trzeba ruszać na front – trwa wojna bolszewicka. „Szesnastka” walczy przez niemal całą – zagony na Krzywicze i Koziatyn, dojście patrolami do Dniepru, bitwy pod Mielejczycami, Białą Cerkwią, Jazłowczykiem. I ta najsławniejsza – pod Szczurowicami 26 lipca 1920 roku, na rocznicę której obchodzono coroczne Święto Pułkowe.

Po powrocie z frontu Pułk przystępuje do pracy pokojowej, głównie szkolenia rekrutów. Powoli też staje się integralną częścią miasta. Wszyscy wiedzą, że ułani stoją w koszarach przy ulicy Szubińskiej 1. Sławne na całą okolicę jest kasyno oficerskie – miejsce spotkań, balów i przyjęć dla oficerów i ich rodzin. Na jego ścianie umieszczone są karykatury szesnastaków i żurawiejki – dwuwersowe przyśpiewki o żartobliwym zabarwieniu. Oprócz tzw. „ogólnokawaleryjskiej”:

„Prawda to od wieków znana –

Nie masz pana nad ułana!”,

każdy pułku miał swoje własne. Jedna z najbardziej znanych o 16. Pułku, to:

„Piją z beczki, a nie wlani –

To bydgoscy są ułani!”,

sławiąca mocne głowy szesnastaków, czy też inna, opisująca ich szlak bojowy podczas wojny bolszewickiej:

„Po taborach sieje grozę,

To Szesnasty pułk aus Posen.”.

Posen, czyli Poznań, to miasto, w którym Pułk otrzymał swój sztandar, jest równocześnie przypomnieniem o jego roli w powstaniu wielkopolskim.

Oprócz przyjęć tych bardziej oficjalnych, oficerowie bawili się w sposób mniej regulaminowy, by nie powiedzieć-frywolny. W bydgoskim Ogrodzie Patzera odbywało się „porywanie panny” na siodło. Oczywiście w pełnym galopie. Stało się to przyczynkiem do stworzenia kolejnej żurawiejki:

„Zawsze łasy na niewiasty,

To ułanów pułk Szesnasty!”,

która to wielce ułanom schlebiała, gdyż kawalerzysta wielbić winien 3 „K”: konie, kobiety i koniak. W tej określonej kolejności.

Bydgoszczanie kochali swoich „Białych Ułanów”, jak nazywali szesnastaków ze względu na kolor otoków. Wielka była miłość, wielka była i rozpacz, gdy pod koniec sierpnia 1939 roku przyszło żegnać „swoich chłopców”, idących na nieuniknioną wojnę.

A bić się na niej wypadło „na straconej pozycji”, przy samej granicy, z wrogiem liczniejszym i zmotoryzowanym. Tydzień walczył 16. Pułk Ułanów  z niemiecką nawałnicą. Odparł motocyklistów pod Przymuszewem, czołgi pod Bukowcem, samoloty w majątku Budzyń. Dopiero pod Grupą, otoczony przez czołgi, piechotę, ostrzeliwany przez artylerię, bombardowany przez lotnictwo, wobec braku żywności, wody i paszy dla koni, kończącej się amunicji, musiał złożyć broń. Oficerowie, na czele z dowódcą, ppłk Julianem Arnoldt – Russockim, trafili do Oflagu Woldenberg, podoficerowie i szeregowcy do Stalagu Neubrandenburg.

Po wyzwoleniu obu obozów przez wojska alianckie powstaje idea powołania związku byłych żołnierzy 16. Pułku. I tak, po odkopaniu sztandaru (ukrytego podczas wojny), ułani zrzeszają się w Krajowym Kole Żołnierzy i Przyjaciół 16. Pułku Ułanów Wielkopolskich im. gen. dyw. Gustawa Orlicz–Dreszera, które funkcjonuje po dzień dzisiejszy. Jego członkowie w mundurach wzoru przedwojennego, w barwach 16. pułku (do których noszenia są prawnie upoważnieni), „konno i zbrojno”, pojawiają się na uroczystościach patriotycznych. Coraz częsciej spotkać można w mieście białe otoki i sztandar pułkowy. Każdy kawalerzysta zobowiązany jest do przestrzegania szeregu Regulaminów i Kodeksów, a także hasła, umieszczonego na lewym płacie sztandaru: „Biały sztandar – wzniosłe czyny”.

 

 

Zachęcamy wszystkich chętnych do wstąpienia w nasze szeregi. Strach przed końmi nie jest przeszkodą – formujemy także Szwadron Kolarzy. Zapraszamy do obejrzenia naszej strony internetowej, gdzie można znaleźć fotorelacje i filmy z uroczystości, rajdów czy ćwiczeń poligonowych i jeździeckich. Są tam również szczegółowe informacje dotyczące naszej działalności.

 

Jeżeli chcesz brać udział w szarży pod Krojantami, inscenizacjach Września ’39, rautach kawaleryjskich, czy Rajdzie Wileńskim (m.in. wizyta na Rossie, Ponarach, Nowej Wilejce, Zułowie czy Powiewiórce; w siodle ok. 260 km, taborami ok. 1680 km), to:

WSTĄP JUŻ DZIŚ DO BYDGOSKICH BIAŁYCH UŁANÓW!

 

Osobą odpowiedzialną za werbunek jest por. Bogusław Duszyński tel.  793 449 930